|
|
Opis spotkania nr 236
Opis spotkania nr 236
| Data, godzina |
poniedziałek 26 lipiec 19:00 |
| Grupa |
2 |
| Kolejka |
9 |
| Obserwator |
Benek |
| Drużyna gospodarzy |
Kegi |
| Drużyna gości |
Hunters |
| Uwagi |
|
| Wyniki po kwartach |
Punkty zdobyte w kwartach |
| Drużyna |
1 kw |
2 kw |
3 kw |
4 kw |
| Kegi |
25 |
50 |
76 |
101 |
| Hunters |
22 |
49 |
73 |
94 |
|
| Drużyna |
1 kw |
2 kw |
3 kw |
4 kw |
| Kegi |
25 |
25 |
26 |
25 |
| Hunters |
22 |
27 |
24 |
21 |
|
Opis spotkania
Bardzo zacięty i emocjonujący mecz. Było dużo walki i przepychanek pod koszem, jednak moim zdaniem wszystko w granicach rozsądku...
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gości, którzy szybko wypracowali przewagę. Jednak po paru minutach i Kegi zaczęły trafiać, a większość punktów w tym okresie zdobył dla nich Holewa. Końcówka kwarty zdecydowanie nalężała do gospodarzy i to oni prowadzili 25-22. Druga kwarta była bardzo podobna do pierwszej, z tą różnicą, że o pare punktów lepsi byli goście. W drugiej połowie trafała już zażarta walka pod koszami, Kegi zaczęły wykorzystywać warunki fizyczne Strużyny, a goście ratowali się częstymi faulami. Mimo to dzięki świetnej grze Pięty goście przez długi okres czasu prowadzili. W całym meczu miali na koncie mnóstwo przechwytów, po których zdobywali łatwe punkty z kontry. Wogóle drużynie Hunters najlepiej wychodziła szybka gra, kiedy wykorzystywali nienajszybszy powrót do obrony gospodarzy i błędem było chyba zwalnianie gry w końcówce. Gdy mieli 90 punktów i pare przewagi nad Kegami, chyba przestraszyli się możliwości odniesienia pierwszego zwycięstwa w tegoroznej ŚLLK. Oddawali bezmyślne rzuty za 3, które parokrotnie nawet nie dolatywały do obręczy. Zamiast grać swoje kłócili się o faule, które były ewidentne... Zresztą w pierwszej połowie mówili faul w identycznych sytuacjach... Hunters skuplili się na gadaniu, a Kegi spokojnie ich dogoniły i odniosły w sumie dość szczęśliwe zwycięstwo 101-94...Na przyszłość trzeba pamiętać, że jak Kuba Bogu, tak Bóg Stanom Zjednoczonym...
|
|